W gabinecie psychologicznym często spotykamy się z dziećmi i nastolatkami, które doświadczyły hejtu lub cyberprzemocy. Jako rodzice wiemy natomiast, jak trudna jest myśl, że nasze dziecko może zostać skrzywdzone przez innych – i że może dziać się to tuż obok nas, a my przez długi czas niczego nie zauważymy.
Jeszcze kilkanaście lat temu większość konfliktów rówieśniczych kończyła się po wyjściu ze szkoły. Dziś dzieci zabierają swoje relacje do internetu. To tam rozmawiają, zawierają znajomości, budują swoją pozycję w grupie i szukają akceptacji. Niestety, coraz częściej właśnie tam stają się ofiarami wyśmiewania, poniżania i odrzucenia.
Wielu dorosłych nadal uważa, że „to tylko internet”. Dla współczesnych dzieci internet nie jest jednak dodatkiem do życia. Jest jego ważną częścią. Dlatego krzywda doświadczana w sieci jest dla nich równie realna jak ta, która dzieje się na szkolnym korytarzu.
- „Najgorsze jest to, że oni się śmieją…”
- Czym jest hejt i cyberprzemoc?
- Dlaczego hejt jest tak bolesny?
- Jak rozpoznać, że dziecko może doświadczać hejtu?
- Jak chronić dziecko przed hejtem?
- Co zrobić, gdy nasze dziecko doświadcza hejtu?
- Nie tylko sprawca i ofiara. Jest jeszcze trzecia grupa.
- Kiedy warto zgłosić się do psychologa?
- Gdzie szukać pomocy?
- Na zakończenie
„Najgorsze jest to, że oni się śmieją…”
Jeden z psychologów dziecięcych opisywał kiedyś rozmowę z nastolatkiem, która dobrze pokazuje, jak działa hejt i dlaczego jego skutki bywają tak poważne.
Chłopiec powiedział:
– „Wie pani, co jest najgorsze?”
Kiedy psycholog zapytał, co ma na myśli, odpowiedział:
– „Że oni się śmieją.”
Po chwili dodał:
– „Jakby to wszystko było zabawne. To jak wyglądasz. Jak mówisz. Jak odpowiesz na lekcji. Jak się ubierasz. Jak się potkniesz. Jak dostaniesz gorszą ocenę. Jak się rozpłaczesz.”
A później powiedział coś, co doskonale pokazuje mechanizm działania hejtu:
– „Człowiek może wytrzymać jedno głupie słowo. Nawet dziesięć. Ale jak słyszysz je codziennie, to zaczynasz wierzyć, że coś jest z tobą nie tak.”
W tych kilku zdaniach zawiera się istota problemu. Hejt rzadko rani najbardziej przez pojedynczy komentarz. Największą krzywdę wyrządza jego powtarzalność. Codzienne uwagi, złośliwe żarty, przezwiska czy komentarze stopniowo podkopują poczucie własnej wartości dziecka. Z czasem młody człowiek przestaje myśleć: „Oni mówią o mnie coś nieprawdziwego”, a zaczyna zastanawiać się: „A może naprawdę coś jest ze mną nie tak?”.
To właśnie dlatego hejt jest tak niebezpieczny. Nie niszczy od razu. Działa powoli, krok po kroku, osłabiając pewność siebie, poczucie bezpieczeństwa i wiarę we własną wartość.
Nie dlatego, że ktoś powiedział coś przykrego raz. Nie dlatego, że pojawił się jeden złośliwy komentarz. Największą krzywdę wyrządza powtarzalność.
Codzienne drobne komunikaty, które krok po kroku podkopują poczucie własnej wartości dziecka.
„Jesteś dziwny.”
„Nikt cię nie lubi.”
„Ale beka.”
„Patrzcie na nią.”
„Znowu się odezwał.”
Dorosły często potrafi odrzucić taką opinię. Dziecko nie zawsze.
Dziecko dopiero buduje obraz samego siebie. Dopiero uczy się odpowiadać na pytanie: „Kim jestem?”. Jeżeli przez wiele tygodni lub miesięcy słyszy od rówieśników, że jest gorsze, śmieszne lub niepasujące do grupy, może zacząć traktować te komunikaty jak prawdę.
I właśnie wtedy hejt przestaje być problemem relacji między dziećmi, a zaczyna wpływać na sposób, w jaki młody człowiek postrzega samego siebie.
Czym jest hejt i cyberprzemoc?
Hejt to publikowanie obraźliwych, poniżających lub wyśmiewających treści skierowanych do konkretnej osoby lub grupy osób. Może dotyczyć wyglądu, zainteresowań, osiągnięć, sytuacji rodzinnej czy sposobu bycia.
Jeszcze poważniejszym zjawiskiem jest cyberprzemoc, czyli celowe i powtarzające się krzywdzenie drugiej osoby za pomocą internetu lub urządzeń elektronicznych.
Może przyjmować różne formy:
- wyśmiewanie i obrażanie w komentarzach,
- publikowanie kompromitujących zdjęć lub filmów,
- rozsiewanie plotek,
- tworzenie grup służących ośmieszaniu konkretnej osoby,
- wykluczanie z grup klasowych i komunikatorów,
- podszywanie się pod dziecko,
- publikowanie prywatnych informacji bez zgody,
- groźby, szantaż i nękanie poprzez wiadomości.
W przeciwieństwie do tradycyjnej przemocy internet nie „zamyka się” po lekcjach. Krzywdzące treści mogą pojawiać się przez całą dobę, docierać do setek osób i być wielokrotnie udostępniane.

Dlaczego hejt jest tak bolesny?
Rodzice często pytają:
„Dlaczego moje dziecko tak bardzo się tym przejmuje?”
Odpowiedź jest prosta – dziecko nie patrzy na siebie tak jak dorosły.
Nastolatek dopiero buduje swoją tożsamość, poczucie własnej wartości i obraz samego siebie. Opinie rówieśników mają dla niego ogromne znaczenie.
Jeżeli codziennie czyta, że jest „głupi”, „brzydki”, „dziwny” albo „nikomu niepotrzebny”, z czasem może zacząć w to wierzyć.
Niektóre dzieci boją się otworzyć telefon. Zdarza się, że co kilka minut sprawdzają wiadomości, choć wiedzą, że mogą znaleźć tam kolejną porcję przykrych komentarzy. Inne przestają publikować zdjęcia, wycofują się z kontaktów społecznych lub zaczynają unikać szkoły.
Długotrwały hejt może prowadzić do:
- obniżonej samooceny,
- problemów z koncentracją,
- zaburzeń snu,
- lęku społecznego,
- stanów depresyjnych,
- poczucia osamotnienia,
- samookaleczeń,
- a w skrajnych przypadkach nawet myśli samobójczych.
Dlatego nigdy nie warto bagatelizować problemu.
Jak rozpoznać, że dziecko może doświadczać hejtu?
Najczęściej dziecko nie przyjdzie i nie powie:
„Mamo, ktoś mnie prześladuje w internecie.”
Wielu młodych ludzi odczuwa wstyd, poczucie winy lub obawia się, że rodzice zabiorą im telefon i dostęp do internetu.
Bardzo często dzieci nie mówią o hejcie również dlatego, że obwiniają same siebie. Zastanawiają się, czy nie powinny były napisać czegoś inaczej, opublikować innego zdjęcia albo po prostu „bardziej pasować” do grupy. Tymczasem odpowiedzialność za przemoc zawsze ponosi osoba, która krzywdzi.
Dlatego warto zwracać uwagę na sygnały ostrzegawcze.
Objawy emocjonalne
- smutek i przygnębienie,
- płaczliwość,
- drażliwość,
- wybuchy złości,
- obniżone poczucie własnej wartości,
- lęk przed oceną innych,
- poczucie osamotnienia,
- utrata wiary we własne możliwości.
Objawy fizyczne
- bóle głowy,
- bóle brzucha,
- trudności z zasypianiem,
- koszmary nocne,
- przewlekłe zmęczenie.
Objawy społeczne
- wycofanie z kontaktów z rówieśnikami,
- niechęć do wychodzenia z domu,
- rezygnacja z ulubionych aktywności,
- unikanie szkoły,
- spadek wyników w nauce.
Objawy związane z korzystaniem z internetu
- silne zdenerwowanie po otrzymaniu wiadomości,
- ukrywanie ekranu telefonu,
- nagłe usuwanie kont społecznościowych,
- niechęć do korzystania z internetu lub przeciwnie – ciągłe sprawdzanie powiadomień.
Szczególnie niepokojące są nagłe zmiany zachowania. Jeśli dotychczas otwarte i pogodne dziecko staje się zamknięte w sobie, warto przyjrzeć się sytuacji bliżej.
Jak chronić dziecko przed hejtem?
Nie istnieje sposób, który daje stuprocentową ochronę. Możemy jednak znacząco zmniejszyć ryzyko.
Buduj relację opartą na zaufaniu
Największą ochroną dziecka nie jest aplikacja kontrolująca telefon, ale relacja z rodzicem.
Dziecko powinno wiedzieć, że może przyjść do nas z każdym problemem i nie zostanie wyśmiane, ocenione ani ukarane.
Rozmawiaj o świecie online
Tak samo jak pytamy:
„Jak było w szkole?”
warto pytać:
- Co ciekawego wydarzyło się dziś w internecie?
- Z kim rozmawiałeś?
- Co Cię rozbawiło?
- Czy wydarzyło się coś nieprzyjemnego?
Regularne rozmowy sprawiają, że dziecko łatwiej zwróci się po pomoc, gdy pojawi się problem.
Ucz bezpiecznego korzystania z internetu
Rozmawiaj o:
- ochronie prywatności,
- ustawieniach bezpieczeństwa,
- konsekwencjach publikowania zdjęć,
- odpowiedzialności za słowa w sieci.
Wzmacniaj poczucie własnej wartości
Dziecko, które zna swoje mocne strony i czuje się akceptowane przez najbliższych, zwykle lepiej radzi sobie z presją rówieśniczą i krytyką.
